Rozdział 25 – „A życie bez miłości?”

Rozdział 25

  • No bo ja widziałam.. – ciągnęła Angel
  • kogo? – dopytałam, dziewczyna zaś spoglądała w oddal
  • Proszę powiedz kogo, bo nie wytrzymam – naciskałam
  • No dobra. – potwierdziłam
  • Sama chciałaś- dodała
  • Widziałam Rodzinę Cullenów – powiedział, kierując wzrok na mnie.
  • Kogo?? – nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam
  • Widziałam Cullenów – powtórzyła koleżanka, machając mi ręką przed oczami
  • A oni Cię widzieli?? – zapytałam zaniepokojona
  • Na szczęście nie. Jak tylko ich zobaczyłam schowałam się – uśmiechała się do mnie
  • To dobrze! – przytuliłam się do koleżanki
  • To do tak ukrywałaś?? – dopytałam
  • Tak – Angel powiedziała cichutko pod nosem
  • Nie kłam – podniosłam głos
  • No bo.. – Angel zaczęła się jąkać
  • co no bo.. – patrzyła z zaciekawienie
  • No bo E.. – znowu jąkała
  • Co Edward?? – nie mogłam wytrzymać z nie wiedzy
  • No bo Edward, oprowadzał się po galerii handlowej za rękę z długo nogą i blond włosą dziewczyną, ale nie była to Rosalie. -Angel powiedziała wszystko szczerzePo tych słowach w moich oczach pojawiły się łzy, rozpacz i zdruzgotanie. Znowu przypomniałam sobie całe moje życie od momentu pojawienia się rodziny Cullenów. A przed wszystkim to wspomnienie tego dnia!- „Nie jesteś dla mnie odpowiadanie”- „Będzie tak jakbyśmy się nigdy nie spotkali”

    i w końcu

  • Nie kocham Cię

Dlaczego?? Dlaczego mimo tego że tyle czasu minęło ja zawsze odczuwałam to tak diabelnie boleśnie?? Znowu cała głowa rozmyśleń. Edward bardzo mnie skrzywdził, ale chociaż był szczery. Układa sobie życie na nowo! Nagle przypomniałam sobie że Angel stoi obok mnie.

  • Wszystko w porządku Bello – spytała
  • Tak, przecież to nic nie zmienia! – dodałam
  • Jak to nic, przecież przez telefon mówiłaś coś innego- brzękała Angel
  • Dawno i nie prawda! – powiedziałam
  • Acha.. już to widzę – koleżanka wywróciła oczami
  • No co?? – zapytałam
  • Przecież ty nadal kochasz Edwarda! – Angel szepnęła mi te słowa do ucha
  • Wcale że nie – zaprzeczałam
  • Wcale że tak – przekomarzała się ze mną
  • A nawet jeśli, to miłość powinna być odwzajemniona w dwóch osobach. Jedna nie daje szczęście – tłumaczyłam
  • A życie bez miłości daje? – zapytała mnie Angel
  • Trzeba żyć, to co mam mnie satysfakcjonuje. A fakt że kocham ojca swojego dziecka nic nie zmienia. – mówiłam
  • Ponieważ on nie kocha mnie! Jakby kochał to by wrócił! – samotna łza spłynęła mi po policzku
  • Ależ Bello, może gdyby wiedział o Chrisie. – moja przyjaciółka chciała załagodzić sytuacje
  • Chris?? Chris niczego tu nie zmienia, ponieważ nie chcę łapać Edwarda na dziecko. Trudno wpadłam, podjęłam decyzję o urodzeniu i wychowuje dziecko. On zaś nie wie i się nie dowie. Bo po co ?? -zadałam pytanie. Angel chciała się wtrącić lecz jej przeszkodziłam
  • Bo po co mam rujnować mu życie? Jakby było mu źle żyć nie znalazłby sobie innej dziewczyny, ale najwidoczniej znalazł swoją miłość i niech tak zostanie. Ja również odnalazłam swoją. – Uśmiechnęłam się wyciągając z torebki telefon i patrząc na ekran, na którym było zdjęcie Christopher.

 

Kolejny etap rozmowy przeniósł się już na inny temat. Później pożegnałam się z Angel i wróciłam do domu.

________________________________________________

Witam Wszystkich!

Ostatnio moje opowiadania dodawane są rzadko, za co ogromnie przepraszam. Ale z nadejściem września przyszły również obowiązki :) Mam nadzieję, że mimo tego nadal będziecie śledzili dalsze losy mojej historii odnośnie Cullenów.

Serdecznie pozdrawiam oraz dziękuję za komentarze Małgosi i Isabelli :D Każdy komentarz jest dla mnie cenny.

Misia

 

 

4 comments on “Rozdział 25 – „A życie bez miłości?”

  1. Tak!!! W końcu się doczekałam! Jestem bardzo ciekawa jak przeprowadzisz ich spotkanie i reszte histori. Nie mogę się doczekać NN!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.