Rozdział 30 – „Dlaczego?”

Rozdział 30

 

  • Dlaczego ludzie tak szybko od nas odchodzą???
  • Dlaczego nie umiemy się z tym pogodzić??
  • Dlaczego niektórzy gubimy się w swoich emocjach i odczuciach?
  • Dlaczego ich odejście pozostawia w naszym sercu pustkę??
  • Dlaczego każdy musi odejść??
  • No właśnie dlaczego, akurat Moja mama??

Te Wszystkie pytania nasuwają mi się do głowy, niestety nie mogę ich pojąć i wyjaśnić.

Mam dopiero 20 lat, a tyle bliskich osób mi straciłam. Tych którym ufałam, wierzyłam i byli dla mnie najcenniejsi.

  • Dlaczego to akurat mnie spotyka??

Nie nie… koniec z tym, nie ma się nad czym użalać, stało się. A co się stanie to się nie odwróci.

Najwyższy czas wstać i ostatni raz uroczyście pożegnać się z Moją Mamą, Moją najukochańszą Mamą, która poświęciła dla mnie swoje życie, wspierała mnie, tłumaczyła żebym nigdy się nie poddawała. Mówiła że nawet jak jest mi bardzo źle, powinnam cieszyć się z tego co mam i pogodzić się z zaistniałą sytuacją, kroczyć przez życie dalej.

Tak tak właśnie mówiła moja Mamusia.

Dlatego posłucham jej słów i pójdę… Pójdę dalej dzień po dniu w życiu, chociaż wcale nie będzie to łatwe.

  • Mamo! – usłyszałam jedno cichutkie słówko.

    Na początku nie mogłam pojąć kto to powiedział, ale szybko się domyśliłam.

Tak to właśnie Chris, powiedział swoje pierwsze słowo „Mamo”. Właśnie dzisiaj, w dzień pogrzebu Renee. Może to jakiś znak??

Szybko podeszłam do łóżeczka, w którym właśnie się obudził Christopher.

Wzięłam go na ręce, a On znowu powtórzył.

  • Mamo!

Łzy pociekły mi po policzkach. Mój synek mówi Mamo. Moja Mama pewnie chciałaby to usłyszeć. Rozpłakałam się trzymając synka na rękach. Szybko jednak zauważyłam że Christopher zaczyna się niepokoić. Wytarłam łzy z policzków i całowałam Go w czółko.

  • Kocham Cię syneczku- powiedział

On przyłożył swoją dłoń do mojego policzka i usłyszałam głos:

  • Ja też Cię kocham mamusiu!

Staliśmy tak przez kilka minut, aż nagle do pokoju wszedł tata.

  • Wstaliście już ?? – zdziwił się, spoglądają na nas
  • Tak, tak… – odpowiedziałam
  • To dobrze, najwyższy czas się szykować – powiedział
  • Tak masz rację, zaraz przewinę i nakarmię Chrisa i będziemy się szykować. – odpowiedziałam
  • Dobrze Bello

Mówiąc to Charlie podszedł do nas i nas objął.

  • Kocham Was moje kruszynki – powiedziała
  • My Ciebie też! – odpowiedziałam
  • Mamo! – nagle znowu odezwał się Christopher
  • Bello, słyszałaś Chris mówi mamo! -zwrócił uwagę Charlie
  • Tak, dzisiaj rano usłyszałam to po raz pierwszy. – uścisnęłam Charliego
  • Gdyby Renee, mogła to usłyszeć – smutno przetoczył tata
  • Nie martw się tato! Na pewno to słyszy i z nami jest! – Powiedziałam pocieszając tatę
  • Na pewno – potwierdził uśmiechając się do mnie.
  • Dobra.. dobra musimy się już szykować bo nie zdążymy – przetoczył tata, podchodząc do drzwi.

____________________________________________________________________________

Witajcie Kochani!
Święta zbliżają  się wielkimi krokami, dzisiaj było ostatni dzień w szkole przed świętami. Nie ukrywam, że ten tydzień nie był lekki, lecz znalazłam troszkę czasu aby napisać nowy rozdział. Mam nadzieję że się spodoba :)
Od nowego roku 2017. będę poszukiwała osoby która pomoże mi na blogu, poprzez pisanie rozdziałów i takie tam.  Osoby zainteresowane proszę o kontaktowanie się ze mną w komentarzu.
Życzę Wszystkim Wesołych Świąt!
Ślę buziaki – Misia :)
Ps. Proszę o opinie w komentarzach ;)

7 comments on “Rozdział 30 – „Dlaczego?”

  1. Świetny rozdział :) Brakuje mi trochę Cullenów i tego kim była ta blondynka z Edwardem jak dobrze pamiętam . Czekam NN

      1. Przepraszam , że tak późno odpisuje ale ostatnio nie mam za wiele czasu :( Choć staram w miarę regularnie sprawdzać czy nie dodałaś nowej notki. Miło mi , że zaproponowałaś mi współpracę bo ten blog jest naprawdę świetny i z przykrością muszę ci odmówić ,ale jak coś w wakacje jestem raczej wolna ;)

  2. Fajny rozdział, szkoda że taki króciutki, ale rozumiem, że szkoła pochłania bardzo dużo czasu. Życzę ci wesołych świąt i mnóstwa weny :) Czekam na NN.
    P.S. Dzisiaj dodałam świąteczne paznokcie na bloga. Zapraszam ;)

    1. Następny rozdziała postaram się napisać troszkę dłuższy. Dziękuję za komentarz i zaproszenie – na pewno skorzystam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.