Rozdział 32 – „Tyle na nich czekałam”

Rozdział 32

W oddali zaś zauważyłam pewną postać, nie mogłam uwierzyć czy ja ją widzę czy to może jakieś halucynacje spowodowane całą sytuacją.

Nie teraz się nie myliłam postać, a właściwie dwie postaci przybliżały się coraz bliżej i bliżej.

Gdy już doszły do mnie oniemiałam był to doktor Cullen i Esme.

Doktor Cullen podszedł do mnie, wyciągnął dłoń i powiedział:

  • Bello, proszę. Przyjmij odemnie oraz od całej mojej rodziny wyrazy głębokiego żalu.

Ja niechętnie podałam mu dłoń, ponieważ nie mogłam im wybaczyć że tak nagle zniknęli i powiedziałam:

  • Dziękuję

Następnie podeszłą Esme i uściskała mnie mocno. Mówiąc:

  • Przepraszam że tak się teraz nagle zjawiliśmy, ale kiedy doszła do nas wiadomość o śmierci Renee nie mogliśmy siedzieć bezczynnie. Przyjmij moje kondolencje i powiedz jak sobie radzisz??

Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Cała sytuacja mnie przerosła. Nic nie mówiąc usłyszałam za plecami płacz Christophera, którego trzymałam sąsiadka.

  • Bello, Christophera chce już do mamusi – powiedziała sąsiadka, podając mi go na ręce.
  • Dziękuję za opiekę nad Chrisem- podziękowałam sąsiadce, biorąc synka na rączki.

Esme i doktor Cullen zmierzyli mnie wzrokiem. Ja nie wiedząc co robić takiej sytuacji opowiedziałam na pytanie Esme:

  • Jak widać mamy wsparcie wśród osób, które nas nie opuściły. Więc nie jest najgorzej. – tymi słowami dobiłam państwa Cullenów. Odeszłam nie zatrzymana przez nich. Najwidoczniej pojęli co miałam na myśli.

Charlie na szczęście nie widziała państwa Cullenów, ponieważ kiedy do mnie podeszli, załatwiał jakieś formalności z firmą pogrzebową. Podeszłam do niego, właśnie kończył rozmowę z grabarzem i zapytałam:

  • Jedziemy już ???
  • Tak oczywiście Córeczko. – Odparł, przytajając mnie ręką.

Jak przekraczaliśmy bramę cmentarza, spojrzałam się w tył. Tak nadal tam stali, Esme i Carlise przyglądając się na nas. Nie miałam nawet ochoty myśleć na ich temat, teraz miałam inne problemy . Wróciwszy do domu uświadomiłam sobie że Oni nie dadzą za wygraną i prędzej czy później dowiedzą się o wszystkim. No cóż.. – pomyślałam.

  • Będziemy musieli sobie teraz dać jakoś radę razem mój słodziaku – pogłaskałam synka po policzku i ułożyłam do łóżeczka.

Po tym jak synek usnął siadłam sobie na moim bujanym fotelu przy oknach i zaczęłam czytać książkę, aby chociaż na chwilkę oderwać się od świata. Gdy kończyła trzeci rozdział wyjrzałam przez okno i zauważyłam że już nie jesteśmy sami. W oddali między drzewami stały tym razem nie dwie lecz trzy postaci.

  • Nawet teraz nie dadzą człowiekowi spokoju – powiedziałam

Jedna z postaci widząc że się na nią patrzę cofnęła się kilka kroków w tył, stając się nie widoczną. Ja nie zawracając sobie tym głowy, bo nie miałam już dzisiaj siły. Podeszłam do okien i w każdym opuściłam żaluzję i dobrze domknęłam zaszczepki.

Wiem że będę z nimi musiała porozmawiać -  wszystko im powiedzieć ale nie dzisiaj. Dzisiaj jest dziań poświęcony mojej mamie. Tyle na nich czekałam, wiec teraz oni mogą poczekać na nas! – powiedziałam w myślach, zamykając powieki.

___________________________

Hej! Życzę miłego czytania. Proszę o komentarze :) Przepraszam za dłuższy czas nieobecności ;) Pozdrawiam. ~Misia

6 comments on “Rozdział 32 – „Tyle na nich czekałam”

  1. Nie mogę się doczekać co będzie dalej i jak zareaguje Edward. Czy on się jakoś wytłumaczy z tego, że ją zostawił ? I co na to wszystko powie Bella ? I czy Bella wybaczy Edwardowi . Mam nadzieje , że dodasz niedługo notkę i że znajdę odpowiedzi na moje pytania :)
    Pozdrawiam ;)

    1. Każde miłe słowa dodają mi większej weny twórczej i motywacji :) Następny rozdział dodam najprawdopodobniej w pod koniec marca :)

  2. Przepraszam, że dopiero teraz komentuje, ale rozdział przeczytałam już trochę temu i akurat w tym momencie nie miałam czasu skomentować. A ja, jak to ja późnej zapomniałam. Ciesze się, że w końcu dodałaś Cullenów i nie mogę się doczekać co z nimi wykombinujesz :) Czekam na NN z niecierpliwością!!

    1. Jestem Tobie wdzięczna, że pomimo mojej dłuższej nieobecności – dalej czytasz moje nowe rozdziały :) DZIĘKUJĘ :D
      Pozdrawiam :) Następny rozdział postaram się dodać najszybciej jak to możliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.